Home»Życie»Lepsza wielka cukinia niż wielki świat

Lepsza wielka cukinia niż wielki świat

0
Shares
Pinterest Google+

Jak wiadomo, porzuciłem miejskie życie i wyniosłem się na wiochę. Wiocha jest – tak na wszelki wypadek – na tyle blisko miasta, żeby dało się łatwo dojechać, ale staram się korzystać z tej opcji jak najrzadziej. Tu mi dobrze. Z dala od ludzi. Za cholerę nie chciałbym wrócić do tego, co było.

Tu jest domek, w domku kominek, piec. Domek koślawy, bo ten, kto go budował, z talentem technicznym mocno się rozminął. Ale jest. Tu jest ogródek. Ziemia gliniasta, teren taki sobie. Ale jest.

Rosną kwiatki, jakaś taka mieszanka, która miała przyciągać motyle, a przyciąga głównie bąki. Moje ukochane nasturcje i łubin. Maciejka, która pachnie obłędnie. Jest groszek, fasolka szparagowa, była sałata i rzodkiewki. Będą buraki, ogórki, marchewka, kalarepka. Jest szczaw (ukłony dla posła Niesiołowskiego), koperek.

No, i rosną jak szalone cukinie i kabaczki. Dobrze, że są sąsiedzi i można ich obdarowywać. A cukinie rosną monstrualne. Ta duża na zdjęciu ma ponad 54 cm długości. Będzie co jeść.

(Visited 52 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Podróż sentymentalna

Następny tekst

Hejtujemy papieża Franciszka