Home»Wiara»Przeczytane»Prawo dla człowieka

Prawo dla człowieka

0
Shares
Pinterest Google+

W ramach cyklu Przeczytane-przemyślane sięgnąłem znów do liturgii Słowa  i znalazłem we wczorajszym czytaniu taki oto fragment Ewangelii według świętego Marka:

(Mk 2,23-28)
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze rzekli do Niego: Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno? On im odpowiedział: Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom. I dodał: To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu.

Prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa. To trudne zdanie. Może być poczytywane jako zachęta do relatywizmu. Aż kusi by pójść na łatwiznę. Skoro prawo jest dla mnie, a nie ja dla prawa, to, kiedy to prawo jest dla mnie niewygodne, można je nagiąć, dostosować do moich potrzeb.  Intuicja podpowiada mi jednak, że to tak nie działa :)

Gwoli ciekawostki warto odnotować, że np. w judaizmie szabat jest świętem najważniejszym, gdyż jako jedyne jest wprost wymienione w Dekalogu. Przepisy związane z innymi świętami ustępują nakazom szabatu. Mimo to z kolei nakazy związane z szabatem ustępują obowiązkowi ratowania życia i zdrowia, ale też np. zawierają wyjątki dla osób, które są w podróży. Czyli czasem robi się wyjątki od tego prawa. Podobnie rzecz ma się z postami: Osoby chore np. na cukrzycy nie tylko nie powinny pościć, ale poszczenie jest w ich przypadku uznawane za grzech przeciwko przykazaniu „Nie będziesz zabijał”.

Koniec końców i tak to ja stanę przez Panem B. i zdam sprawę z moich grzechów. I to On sprawę osądzi. To również On oceni, czy działałem w dobrej wierze; czy, jeśli nagiąłem prawo, to w dobrej wierze, dla wyższego dobra, czy dla własnego wygodnictwa. A w wielu przypadkach na pewno tak było.

(Visited 18 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Panie Ziuta i Ksiuta a marketing

Następny tekst

Dużo ważnych słów