Home»Wiara»Przeczytane»Serce, rozsądek, nadzieja, zawierzenie

Serce, rozsądek, nadzieja, zawierzenie

0
Shares
Pinterest Google+

Dawno nie było nic w cyklu „Przeczytane-przemyślane”, warto więc do tego wrócić. Zwłaszcza że przecież brak wpisów nie oznacza, że nie czytam i że nie myślę. Nawet jeśli ktoś uważa, że czasem myślę w sposób koślawy. :)

Jak co dzień zajrzałem rano do Liturgii Słowa na dzisiaj i trafiłem na psalm:

Ps 16,1-2.5.7-11: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, bo dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w krainie zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

Przyznam, że w ogóle mam słabość szczególną do Psalmów i często odnajduję w nich treści, które do mnie przemawiają, poruszają mnie. Nie od dziś wiadomo, że psalmy są wyjątkową formą modlitwy – uwielbienia, dziękczynienia, wychwalania, czasem przepraszania lub proszenia Pana Boga.

Ten psalm stanowi piękny akt zawierzenia; zawierzenia, które daje radość: Chronię u Ciebie. Ale zawierzenie to nie jest taka bułka z masłem. I choć w ramach porannego pacierza odmawiam codziennie modlitwę zawierzenia Jezusowemu Miłosierdziu, to wydaje mi się, że wciąż jeszcze jest to w moim przypadku modlitwa o zawierzenie niż akt samego zawierzenia: chciałbym umieć tak zawierzyć, lecz byłoby nieszczerością, gdybym twierdził, że to umiem.

Moją uwagę zwróciło też zestawienie serca i rozsądku (nie napiszę, że rozumu, bo by wyszła kryptoreklama pewnego operatora telekomunikacyjnego). Sam łapię się na tym, że często jakoś przeciwstawiam serce i rozsądek, stawiając między nimi alternatywę. Psalmista wskazuje zaś na koniunkcję. I jedno, i drugie jest potrzebne.

I wreszcie zwrotka ostatnia. Kurczę. Tyle nadziei… Najwyraźniej potrzeba serca, rozsądku i nadziei, żeby móc zawierzyć.

(Visited 30 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Lekarz ma prawo do deklaracji wiary

Następny tekst

Artur Smolicki: Google Analytics polecam dosłownie każdemu