Home»Blogowanie»Sztuka pisania – jak napisać esej?

Sztuka pisania – jak napisać esej?

2
Shares
Pinterest Google+

Pora na trzeci odcinek mojego cyklu dla innych blogerów, który zatytułowałem: „Sztuka Pisania”. W pierwszym odcinku, będącym swoistym wprowadzeniem, pojawiły się rady ogólne dotyczące pisania. W odcinku  drugim omówiłem krótką, skądinąd dość trudną, ale też i popularną, formę publicystyczną, jaką jest felieton. Dziś pora na kolejną formę tekstu, czyli na esej.

Za ojców eseju uważa się renesansowego twórcę Michela de Montaigne’a i Filipa Bacona. Tak naprawdę historia eseju sięga czasów starożytnych. Eseje nazywano wtedy „szkicami”. Miały one z reguły formę luźnych przemyśleń filozoficznych. Pierwowzorem eseju miały być Moralia Plutarcha. Szkice tworzyli w czasach antycznych również m.in. Platon, Seneka Młodszy, Marek Aureliusz i Cyceron. W XX wieku esej zaczął przenikać do prozy narracyjnej, głównie powieści, np. w twórczości Tomasza Manna. Autorem niezwykle ciekawych esejów na tematy historyczno-polityczno-moralne jest Adam Michnik. Gdy mówimy o polskim eseju, warto wspomnieć też takie nazwiska jak Jerzy Stempowski, Stanisław Vincenz, Paweł Jasienica, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert, Stanisław Lem, Aleksander Wat, Witold Gombrowicz, Jan Kott, Paweł Jasienica, czy Leszek Kołakowski.

„Nie chodzi o to, aby złapać zajączka, ale – aby gonić go.” To właśnie jeden z tych przypadków. To zdanie, które pewnie nieraz już słyszałeś, najlepiej oddaje istotę eseju. Samo słowo esej pochodzi od francuskiego essai, czyli próba. W tej formie nie chodzi tak naprawdę o to, by zaprezentować rozstrzygnięcie dylematu czy rozwiązanie problemu, ale – proces dochodzenia do nich. Eseista pozwala czytelnikowi towarzyszyć mu w intelektualnej wędrówce.

Trudno zdefiniować esej. Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Wiadomo na pewno jednak, że:

  1. świat przedstawiony w tekście nie jest fikcyjny (niefikcyjność);
  2. osobą mówiącą jest sam autor, który autor prezentuje czytelnikowi swoje przemyślenia, refleksje (subiektywizm);
  3. w tym prezentowaniu autor nie stosuje porządku chronologicznego, tematycznego, hierarchii ważności przedstawionych argumentów (nielinearność);
  4. wykorzystuje elementy wielu form literackich i publicystycznych (hybrydyczność)
  5. operuje skrótami myślowymi i rozległymi, czasem zaskakującymi skojarzeniami, stosuje liczne odniesienia do innych tekstów, cytaty i aforyzmy (intertekstualność);
  6. unikając porządku chronologicznego, tematycznego i hierarchii, a zarazem operując skojarzeniami i odniesieniami, autor nieraz ucieka w, nawet mocno rozbudowane, dygresje (dygresyjność)

Z tej listy wynika jedna fajna rzecz: Tak naprawdę w eseju wszystkie chwyty są dozwolone. Jeśli więc masz coś ciekawego do przekazania, to jest to naprawdę wdzięczna i dająca spore pole do popisu forma literacka.

Przeglądając chociażby teksty wymienionych wcześniej autorów można odnaleźć wiele rodzajów esejów – o bardzo zróżnicowanych kompozycjach, poruszających najróżniejsze tematy. Upraszczając nieco, można wyróżnić cztery rodzaje esejów:

  • esej filozoficzny,
  • esej naukowy,
  • esej publicystyczny,
  • esej krytyczny – poświęcony sztuce.

Zasady pisania eseju

W tym odcinku „Sztuki pisania” sporo jest wyliczeń. Ale przecież lubimy wyliczanki. Lubimy, gdy podadzą nam wiedzę w punktach, na tacy, ślicznie ułożoną. Pora zatem na kolejną wyliczankę:

Pisząc esej:

  • korzystaj z wielości i różnorodności tropów stylistycznych i figur retorycznych. Skoro „wszystkie chwyty są dozwolone”, to grzech z tego nie korzystać;
  • bądź nieszablonowy, tak w skojarzeniach, doborze wykorzystanego materiału, jak i samym temacie tekstu;
  • zachowaj zwięzłość i jasność w myśleniu, pamiętając o tym, że śmietnik w słowach oznacza z reguły śmietnik w głowie, a przecież nie chcesz, by czytelnik uznał, że masz w głowie bałagan;
  • przemyśl dobrze strukturę eseju, luźna kompozycja tekstu nie tylko nie zwalnia z dyscypliny intelektualnej, ale wręcz szczególnie jej wymaga;
  • nie stosuj wyliczeń, ja ich używam, bo to nie jest esej;
  • unikaj zwrotów autotematycznych takich jak „na wstępie”, „w zakończeniu”, „teraz przejdę do…”, „następnie omówię…, ta pseudonaukowa maniera tylko zaśmieca, nie zapowiadaj, rób;
  • wykorzystaj jak najlepiej to, że w eseju praktycznie wszystkie chwyty sa dozwolone

7 kroków do napisania eseju

Krok 1: Jeżeli masz temat narzucony, zapisz go na kartce, jeśli nie – sformułuj go i też zapisz. Następnie przeczytaj go uważnie. Wyjaśnij wszystkie pojawiające się w temacie pojęcia i wymień ich synonimy. Siedź nad kartką z zapisanym tematem i rozmyślaj. Interpretuj go na wszystkie możliwe sposoby, postaw wszystkie możliwe tezy.

Krok 2: Zapisz (na kartce na tablicy, czy ścianie, gdzie Ci wygodniej) wszystkie pytania, jakie tylko przyjdą Ci do głowy w związku z Twoim tematem. Zachowaj w tym możliwie największą otwartość: dopuszczaj do siebie wiele możliwych odpowiedzi i rozwiązań. Dla każdej dopuszczonej opcji zarezerwuj miejsce na notatki. W ramach tych notatek zapisuj wszystkich autorów i książki (obrazy, utwory muzyczne), bohaterów i cytaty, które możesz wykorzystać; nurty filozoficzne, myślowe, literackie, artystyczne kojarzone przez Ciebie z daną możliwością; kontekst historyczny, biograficzny,

Krok 3: Na tym etapie odrzuć z tej mnogości przykłady nieciekawe, czy oklepane i banalne. Spróbuj dostrzec związki pomiędzy poszczególnymi wypisanymi tekstami, przykładami, bohaterami. Dla ułatwienia możesz oznaczać je strzałkami łączącymi powiązane elementy i krótko opisując naturę relacji między nimi. W ten sposób stworzysz mapę myśli lub nawet kilka map. Poszukaj na mapie gwiazd. Te elementy, które łączą się z największą ilością innych, nadadzą się doskonale do organizowania tekstów. Inne, mające mniej odwołań, elementy będą się do nich odwoływać. Pomyśl, czy nie ma elementów, które nie pasują do pozostałych. Jeśli są – odrzuć je.

Krok 4: Nikt nie obiecywał, że pisanie eseju to kaszka z mleczkiem. To ciężka praca. Teraz czas pogłębić swoją wiedzę. Przypomnij sobie treść zanotowanych wcześniej dzieł, zapoznaj się z różnymi ich recenzjami i skonfrontuj je z własnymi poglądami: Z czym się zgadzasz, a z czym – nie? Uzupełnij swoją mapę notatkami. Jeżeli masz nowe przydatne skojarzenia i refleksje, to zanotuj je. Postaraj się dotrzeć do osób kompetentnych w interesujących Cię tematach i porozmawiaj z nimi. Te rozmowy mogą być źródłem ciekawych dodatkowych skojarzeń i refleksji. Jeśli osoby te podważą jakieś Twoje tezy, a nie jesteś w stanie tych tez obronić, odrzuć je. Docieraj też do tego, co o omawianym przez Ciebie problemie już napisano, jakie stanowiska zajmowano. Odnieś się do nich. Oczywiście wszystkie nowe przydatne informacje uwzględniaj na Twojej mapie.

Krok 5: Uporządkuj stworzone do tej pory mapy myśli i zbierz swoje refleksje w samodzielne części. Nad każdą pracuj oddzielnie. Zredaguj je pod względem językowym. Zbuduj właściwe akapity, nadaj im tytuły i śródtytuły. Spróbuj nadać tym częściom jakąś spójność. Przeczytaj każdą część. Zweryfikuj jej poprawność językową i kompozycję.

Krok 6: Napisz wprowadzenie. Możesz zacząć na przykład od opisu kluczowego charakteru, wątku, problemu, będącego osią konstrukcyjną Twojego eseju, bądź też dowolnego skojarzenia albo cytatu, z którym się zgadzasz lub nie.

Krok 7: Przeczytaj swój esej i popraw dostrzeżone już teraz mankamenty, a następnie odłóż tekst na kilka dni. Zobaczysz, że po czasie, gdy nabierzesz dystansu do własnego dzieła, zauważysz wiele elementów, które warto poprawić. Mogą to być i proste literówki, i uchybienia stylistyczne, ale też mankamenty w toku rozumowania albo nowe pomysły.

Na zakończenie

Pewna ważna dla mnie osoba przyznała mi się, że, czytając dwa poprzednie odcinki „Sztuki pisania”, cały czas miała wrażenie, że za chwilę zadam pracę domową. Cóż, najwyraźniej geny belfra robią u mnie swoje. Skoro tak, postanowiłem zaproponować Wam pracę domową. To proste: napiszcie i opublikujcie na swoim blogu esej. A potem podzielcie się linkiem do niego w komentarzu.

(Visited 24 776 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Różaniec własnej roboty

Następny tekst

Urodziny starszego Brata