Home»Życie»Mniej słów, więcej miłości

Mniej słów, więcej miłości

0
Shares
Pinterest Google+

Niedawno Dziewczyna z Obrazka pisała o wartości milczenia w związku. Zgadzam się z nią (spróbowałbym nie…), więc nie będę powtarzał po niej, bo i po co?

Tak, mam wrażenie, że ludzie bardzo często przegadują swoje związki. Może dlatego, że boją się ciszy? Cisza obnaża.

Zobaczcie ten filmik:

Popatrzcie na dojrzałe małżeństwo z tego filmu. Skonsternowana sytuacją żona i jej mąż, Afroamerykanin, jak to się teraz określa. Zwróćcie uwagę na to, jak on patrzy na nią i jak cała jego twarz się uśmiecha. Zobaczcie czułość, radość, szczęście, które z niego biją. Mówi o nich zresztą pod koniec: „Wreszcie mogę popatrzeć na moją żonę, bez tego gadania o biznesie, o zakupach, co trzeba zrobić, o tych wszystkich sprawach”.

Gdy myślimy o rozmawianiu i milczeniu w związku, trudno nie wspomnieć o wyznawaniu sobie miłości. Jasne, stereotyp głosi, że większość mężczyzn uznaje, iż, skoro raz wyznali, to więcej nie trzeba, bo, jeśli coś się zmieni, to dadzą znać. Inny stereotyp głosi, że kobiety z kolei potrzebują ciągłego upewniania się co do miłości. Zapewne różnie to bywa. Faktem jest, że nieraz o tym wyznawaniu sobie miłości, o mówieniu o niej zapominamy. Ale faktem jest też to, że często czynimy to machinalnie, nie zauważając nawet, gdy to odruchowe wyznanie staje się coraz bardziej puste.

Spójrzcie jeszcze raz na oczy tego mężczyzny. Miłe Panie, oby Wasi mężowie zawsze tak na Was patrzyli. Zwłaszcza po latach związku.

Usta czasem kłamią. Oczy znacznie rzadziej. Miłość tkwi w oczach. Patrzcie sobie w oczy. Bez słów. Wtedy nie można się schować za słowami, za gestami. Tak, słowa są ważne, gesty są ważne, ale nieraz właśnie służą jako kryjówka. Patrzcie sobie w oczy. Patrzcie na siebie.

Gdy budzę się i Kobieta, którą kocham, śpi obok, siedzę na łóżku i patrzę na nią. Włosy ma w lekkim (ta… lekkim…) nieładzie. No, bo jak ma mieć, skoro śpi? Nie ma makijażu, za którym można by coś schować. Jest taka, jaka jest. Jest piękna. Siedzę i zachwycam się. Nie mogę się napatrzeć, nacieszyć i nasycić zachwytem. Czasami siedzimy w jednym pokoju i każde robi coś przy komputerze. Siedzi, myśli, co napisać, pisze, rozmawia z kimś i śmieje się. A ja zerkam ukradkiem. Uwielbiam tak zerkać.

Przeglądajcie się w oczach. Uważnie. Zobaczycie w nich to, co najpiękniejsze.

ilustracja: ruurmo / Flickr / CC BY-SA 2.0
(Visited 280 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Słowo ma siłę - 5.03.2015

Następny tekst

Słowo ma siłę - 6.03.2015