Home»Wiara»Przeczytane»Słowo ma siłę – 14.03.2015

Słowo ma siłę – 14.03.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Ciągle nadrabiam zaległości spowodowane awarią internetu oraz oczekiwaniem na nowe, lepsze łącze. Tym razem o tym, że Pan Bóg czasem rani, ale też i leczy z ran, o pokorze. Jest też bardzo osobiście.

(Oz 6,1-6): Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, i jak deszcz późny, co nasyca ziemię. Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń.

Moc Pana Boga jest ogromna, a nasza, no, nie oszukujmy się, w porównania z Jego – żadna. „On nas zranił i On też uleczy”. Ale nawet wtedy, gdy Pan Bóg używa tej mocy, by mnie ukarać, to potem pomaga wstać. Kocha i chce być kochany. „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary.”

(Ps 51,3-4.18-21a): Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem.
Wówczas przyjmiesz ofiary prawe,
dary i całopalenia.

Właściwie tu nie ma nawet co komentować, tak piękny i prosty w swym przekazie jest ten tekst. Siedzę sobie i czytam raz za razem jedno zdanie: „Boże, moją ofiarą jest duch skruszony”.

(Ps 95,8ab): Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

Częstym motywem w moim pisaniu jest motyw drogi. Wędrówki w poszukiwaniu Pana Boga, w poszukiwaniu wiary. Nieraz już pisałem o tym, że ta droga nie jest łatwa i można się na niej zagubić. Pan Bóg prowadzi mnie jednak w tym wędrowaniu. Nakierowuje, napomina, przywołuje, abym się nie zagubił. Czasem jednak zbytnio wierzę w to, że sam mogę być kompasem, zamykam się na ten Boży głos, zamykam swoje serce i idę po swojemu. Wtedy właśnie się na ogół przewracam albo zbaczam w krzaki.

(Łk 18,9-14): Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

Fajnie jest myśleć o sobie, że jest się dobrym. Długo tak o sobie myślałem, a wszyscy dookoła utwierdzali mnie w tym dobrym samopoczuciu. A potem, zasłużenie przecież, stanąłem przed sądem. Pamiętam ten dzień, każdą chwilę. Miałem stanąć i powiedzieć sobie i innym, że nie jestem dobry, że postąpiłem źle, że zawiniłem. Miałem publicznie zrobić sam sobie wiwisekcję. Pamiętam, co czułem, gdy przygotowywałem się w myślach do tego wystąpienia, gdy analizowałem sam dla siebie, co się stało, co mną kierowało, co w mojej głowie, w moim sercu zadziałało nie tak, sprawiając, że wybrałem złą drogę. Nie pamiętałem przypowieści o faryzeuszu i celniku, zresztą, daleko mi wtedy jeszcze było do myślenia w kategoriach wiary. Dziś w kategoriach wiary już myślę, ale wiem, że nadal daleko mi jeszcze do pokory tego celnika.

(Visited 44 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Słowo ma siłę - 13.03.2015

Następny tekst

Słowo ma siłę - 15.03.2015