Home»Wiara»Przeczytane»Słowo ma siłę – 7.03.2015

Słowo ma siłę – 7.03.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Dzisiejsze czytanie to czytanie pełne nadziei. Ta nadzieja bierze się z Bożego Miłosierdzia. To jedna z tych praw wiary, które każdego z nas powinny zachwycać szczególnie. Mnie zachwyca w każdym razie.

(Mi 7,14-15.18-20): Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie – pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

Nieraz mówi się, że Pan Bóg w Starym Testamencie jest Bogiem okrutnym, surowym, zapalczywym. Spuścił potom, zniszczył Sodomę i Gomorę, nieraz okazywał swój gniew ludowi wybranemu. A tu powraca wątek miłosierdzia. „Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy”. Boże Miłosierdzie jest tym aspektem wiary, który wciąż tak samo mnie zachwyca.

(Ps 103,1-4.9-12): Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby
obdarza cię łaską i miłosierdziem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest taska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.

Gdyby Pan Bóg chciałby być tylko sprawiedliwy, a przecież mógłby, marny byłby mój los. Ale Pan Bóg „nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca”. To daje ogromną nadzieję. Powinno dawać. No, mi w każdym razie daje, bo mam powody, by na to miłosierdzie liczyć.

(Łk 15,1-3.11-32): W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie. Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Powiedział też: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedzał ojcu: Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę. Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się.

Przypowieść o synu marnotrawnym to oczywiście przede wszystkim historia Bożego Miłosierdzia. Historia, która, im częściej ją czytam, tym mocniej wali mnie po głowie. Tak często opuszczam Dom Ojca, odchodząc w sferę cienia, sferę grzechu. Ale On na mnie czeka; czeka, bym wrócił, by mi wybaczyć i radośnie powitać mnie z powrotem. Boże Miłosierdzie jest czymś niezwykłym, niepojętym i zachwycającym.

Ta opowieść ma jednak jeszcze jednego ważnego bohatera, oczywiście oprócz Ojca i marnotrawnego syna. Jest nim ów syn dobry. Przyznam, że do tej pory nie zwracałem na niego uwagi. Ale ten wątek uderza mocno w mój kompleks grzesznika. Uderza na tyle mocno, że aż zastanawiałem się, czy o tym pisać, żeby to nie wyszło jak takie granie niektórym na nosie. Ta siła uderzenia wynika z mojego lęku, który towarzyszył mi na drodze powrotnej do Kościoła – lęku przed odrzuceniem. Gdyby tak spojrzeć po ludzku, to ów dobry syn ma prawo czuć się niesprawiedliwie potraktowany. I po ludzku wkurza się o to, ma też – jak mi się zdaje – w sobie gniew przeciwko marnotrawnemu bratu. Ja też bałem się takiego gniewu

(Visited 37 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Słowo ma siłę - 6.03.2015

Następny tekst

Słowo ma siłę - 8.03.2015