Home»Wiara»Słowo ma siłę – 24.04.2015

Słowo ma siłę – 24.04.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Spotkać czy spotykać? Spożyć czy spożywać? Po co ślepnie Szaweł? I najważniejsze: za co Ty wychwalasz Pana Boga?

(Dz 9,1-20): Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? – powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. Ananiaszu! – przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: Jestem, Panie! A Pan do niego: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli. /I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał/. Panie – odpowiedział Ananiasz – słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Idź – odpowiedział mu Pan – bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym.

Ładny i mądry komentarz do dzisiejszego fragmentu Dziejów Apostolskich zamieścił na swoim profilu na Twitterze arcybiskup Józef Kupny. Cóż, z oczywistych powodów jakoś mnie ten komentarz uderzył. Wielu wszak twierdzi, że mam kiepskie CV…

Plik 24.04.2015, 08 49 05

Gdy sobie tak myślę o spotkaniu Szawła z Panem Jezusem i przemianie w Pawła, to zastanawiam się nad celem, dla którego Pan Jezus oślepił go na trzy dni. Nie wierzę, by miała to być forma jakiegoś odwetu za prześladowania chrześcijan, którymi Szaweł kierował. Wydaje mi się raczej, że Pan Jezus dał mu czas na przeżycie w sercu tego spotkania. Poza tym ten czas wymagał od silnego dotąd Szawła okazania słabości. Był wszak bezradny, ktoś musiał go prowadzić. Musiał komuś zaufać. Dla kogoś przyzwyczajonego do swojej siły i pozycji musiała to być trudna lekcja pokory.

(Ps 117,1-2): Całemu światu głoście Ewangelię.

Chwalcie Pana wszystkie narody,
wysławiajcie Go wszystkie ludy.

Bo potężna nad nami Jego łaska,
a wierność Jego trwa na wieki.

No, to radujemy się i chwalimy:

Wiecie, ja to nawet już nie umiem zliczyć powodów, by Pana Boga chwalić. Każdego dnia dostaję od Niego tak dużo. Czasami w pierwszym odruchu ten dar wcale mnie nie zachwyca, potrzebuję czasu, by go docenić. Ale w końcu dostrzegam, że to, co wydawało mi się trudne, czego z początku wcale nie chciałem, okazuje się dobre. Ale jest też wiele darów, które zachwycają od razu. Ja wiem, to brzmi banalnie, budyń z soczkiem, ale wyglądam za okno i widzę piękną pogodę, wieczorami mam za oknem takie niebo, że dech w piersi zapiera, po mieszkaniu biegają moje chłopaki i robią tyle hałasu, że klękajcie narody, a mnie to zachwyca. Obok siedzi Przyszła Mądrzejsza Połowa. No, wiecie, nie dość, że mądra, to jeszcze młoda i ładna. I jeszcze mnie kocha. A ja ją. A koty chodzą i mruczą. I spokój odnalazłem w tym zamieszaniu.

Przecież to wszystko od Niego.

(J 6,52-59): Żydzi sprzeczali się więc między sobą mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało na pożywienie? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Umieśćmy to w kontekście. Z punktu widzenia Żydów, do których mówił Pan Jezus, to, co mówił, brzmiało potwornie i było nie do zaakceptowania. Jeść czyjeś ciało? Pić krew? To niekoszerne. Niezgodne z Prawem. Skandal. W dodatku – jeśli by mieli Mu uwierzyć, że jest Bogiem, to jak Bóg może mieć ciało? Przecież wiadomo, że nie ma. Skandal. Straszny skandalista z tego Pana Jezusa. Mówi rzeczy trudne do zaakceptowania. Pewnie, daje Pan Jezus podpowiedź: ” To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.”, ale jej odczytanie wcale nie jest tak proste, jak by się mogło wydawać. Jasno jednak mówi, że nie chodzi o mannę z nieba, czyli pokarm dla ciała, ale o pokarm dla duszy, który da życie wieczne.

Spożywać Ciało i Krew, czyli spotkać Pana Jezusa, przyjąć Go. Tu warto zwrócić uwagę na formę. Nie chodzi o jednorazowe spotkanie, choćby nawet tak spektakularne jak to na drodze do Damaszku. Pan Jezus nie mówi: „kto spożyje”. Mówi jasno: „Kto spożywa”. Czyli robi to wciąż: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.” 

(Visited 67 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Brakuje nam redaktorów

Następny tekst

Słowo ma siłę - 25.04.2015