Home»Wiara»Słowo ma siłę – 26.05.2015

Słowo ma siłę – 26.05.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Dzisiaj #liturgiaslowa skupia się na dawaniu, na poświęceniu, czyli na tym, co jest dla nas trudne. Bo oddawanie niemal zawsze jest trudne.

(Syr 35,1-12): Kto zachowuje Prawo, mnoży ofiary, a kto zważa na przykazania, składa ofiary dziękczynne. Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki, a kto daje jałmużnę, składa ofiarę uwielbienia. Oddalenie się od zła jest upodobaniem Pana, a oddalenie się od niesprawiedliwości jest jak ofiara przebłagalna. Nie ukazuj się przed Panem z próżnymi rękami, wszystko to bowiem [dzieje się] według przykazania. Dar ofiarny sprawiedliwego namaszcza ołtarz tłustością, a przyjemny jej zapach unosi się przed Najwyższego. Ofiara męża sprawiedliwego jest przyjemna, a pamięć o niej nie pójdzie w zapomnienie. Chwal Pana hojnym darem i nie zmniejszaj ofiary z pierwocin rąk twoich! Przy każdym darze twarz twoją rozpogódź i z weselem poświęć dziesięcinę! Dawaj Najwyższemu tak, jak On ci daje, hojny dar według swej możności! ponieważ Pan jest tym, kto odpłaca, i siedmiokroć razy więcej odda tobie. Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty, ani nie pokładaj nadziei w ofierze niesprawiedliwej, ponieważ Pan jest Sędzią, który nie ma względu na osoby.

Z tym dawaniem to, kurczę, no, nie jest tak łatwo. Dawanie oznacza wszak, że coś oddajemy. A oddawanie zawsze w jakimś sensie wiąże się stratą. A kto lubi tracić? A jednak już w Ewangelii Pan Jezus mówił, że dawanie daje więcej radości niż branie. Co nie znaczy, że jest łatwe.

Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki

Nieraz widziałem dary. Ludzie oddawali takie rzeczy, że aż wstyd było na to patrzeć. Oddawali to, co było im niepotrzebne. Tak na zasadzie: „ten sweter jest już tak zniszczony, że i tak nikt z domowników nie chce go nosić, to po co ma mi w szafie zalegać” albo „ta zabawka jest w takim stanie, że nie tylko dziecko nie chce się nią bawić, ale nawet pies obwąchał i nie chciał obsikać, no, to oddam, może komuś się przyda”.

Chcesz coś oddać? Oddaj to, co dla ciebie cenne, a nie to, co ci zbędne. To będzie dobry dar.

Przy każdym darze twarz twoją rozpogódź.

Próbowałem odnaleźć stosowny skecz kabaretowy, który mi utkwił w pamięci, ale wyszukiwarka Youtube i ja nie lubimy się jakoś. Generalnie, fabuła była taka: panowie występują w turnieju, wygrywają nagrody, a po wszystkim dowiadują się, że muszą przekazać je na zbożny cel. Każdy po kolei oddaje, każdy próbuje coś zachować z wygranej, a – im więcej oddają – tym bardziej płaczą z rozpaczy.

Brzmi znajomo? A tu czytamy: „twarz twoją rozpogódź”.

Dopóki myślimy w kategorii straty, trudno mieć pogodną twarz. Strata boli. Zabawa tkwi w tym, by zobaczyć w oddawaniu swój zysk. Da się. Serio.

Nie staraj się przekupić Go darem, bo nie będzie przyjęty

Proste. Jasne. Wyróżniam, bo ważne, a nie – żeby komentować.

(Mt 11,25)
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

(Mk 10,28-31): Piotr powiedział do Jezusa: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.

Wracamy do oddawania, do dawania. Poświęcenie jest wszak formą dawania.

Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą.

Piotr robi rzecz – tak mi się zdaje – w dawaniu najgorszą i najgłupszą. Ale cóż, pierwszy papież robił sporo rzeczy, które hm… mądre nie były. Otóż Piotr wypomina swoje poświęcenie. Macie tak czasem, że ktoś Wam coś da, wypomina to i macie ochotę oddać mu to i kazać spadać? No, ja tak mam.

Odpowiedź Pana Jezusa zawiera, jak mi się zdaje, kilka ważnych informacji:

Po pierwsze, jeśli oddajesz swoje życie Panu Jezusowi i Ewangelii, możesz mieć pewność, że On ci za to odpłaci wielokrotnie.

Po drugie, w tym życiu takie oddanie może i będzie zapewne wiązało się z trudnościami, nawet z prześladowaniami, ale za to dostaniemy życie wieczne.

Po trzecie, nawet w tych doczesnych prześladowaniach, na które musimy być gotowi, będzie dobro, którym Pan Jezus odpłaci nam za nasze zawierzenie mu i za to, co mu oddajemy.

(Visited 64 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Słowo ma siłę - 25.05.2015

Następny tekst

Nie tylko wielkie gesty