Home»Społeczeństwo»Brutalna policja

Brutalna policja

1
Shares
Pinterest Google+

Internet obiegł ostatnio kolejny filmik z interwencji policjantów, tym razem nakręcony w Bydgoszczy. I znów podniósł się lament, jaki to skandal, jaka ta policja brutalna, jaka niedobra. Tak, dostrzegam skandal w tym filmiku, ale zupełnie w czym innym.

Z filmu to nie wynika, więc warto dodać, że – jak informuje podkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy – zatrzymywany mężczyzna awanturował się w tramwaju, był agresywny, miał we krwi 1,5 promila alkoholu. Okazało się też, że jest poszukiwany. Policjanci założyli mężczyźnie kajdanki, ponieważ nie wykonywał poleceń i chciał uciec. Policjanci sami podejrzewali w pewnym momencie, że zatrzymany może mieć objawy padaczki, ale to podejrzenie nie potwierdziło się po badaniu w szpitalu.

Pierwsza skandaliczna sprawa to sam fakt, że postronni ludzie utrudniają policjantom wykonywanie czynności, które są ich obowiązkiem. Leży skuty facet i drze się, próbując zwrócić na siebie uwagę. Przechodnie, nie mając pojęcia, o co chodzi włączają się i przeszkadzają. A teraz wyobraźmy sobie, że jest to bandyta (jak w tym przypadku), który w efekcie tej „obywatelskiej interwencji” wyrwie się funkcjonariuszom i skrzywdzi kogoś postronnego albo po prostu ucieknie? Bezmyślność ludzka, jak widać na filmiku, nie zna granic.

Druga skandaliczna sprawa to prowokowanie policjantów i agresywne zachowania wobec nich, obrażanie ich, w tym obrażanie munduru (strącenie czapki na chodnik). Ja rozumiem, że można policji i policjantów nie lubić. Policja nie jest od tego, żeby była lubiana. Sama jej rola sprawia, że jest formacją, którą lubić trudno, bo spotykamy się z policją na ogół w sytuacjach mało przyjemnych, czy to jako sprawca, czy jako świadek, czy jako pokrzywdzony. Trudno by kojarzyła się miło. Specyfika zadań policji sprawia, że jest ona instytucją, która kojarzy się z opresyjnością. Taka jej rola. Nie zmienia to faktu, że to są ludzie, których zadaniem jest zaryzykować w odpowiednim momencie życie w naszej obronie. To są przedstawiciele naszego państwa. Noszą mundur z orzełkiem. Dlatego między innymi, gdy widzę idiotów (akurat nie na tym filmiku), którzy wykrzykują pod adresem polskich policjantów „gestapo”, to nóż mi się w kieszeni otwiera.

Trzecia sprawa to bezradność policjantów. Ta bezradność nie jest efektem złego wyszkolenia czy jego braku. Są takie filmiki w sieci, na których rzeczywiście policjanci – delikatnie ujmując – prezentują niski poziom wyszkolenia w zakresie taktyki i techniki interwencji. Ale tak naprawdę, co widać nie tylko na tym konkretnym filmie, ale i na wielu innych, które można znaleźć bez trudu w sieci, bezradność ta ma inne źródło.

Mamy oto bowiem tłum gapiów z wyciągniętymi smartfonami, nagrywającymi interwencję po to, by opublikować to potem w internecie albo wysłać do mediów i rozkręcić, jak i tym razem miało to miejsce, kolejną aferę pt. #szok, #niedowierzanie, #policjatakabrutalna, #policjatakanieporadna, #wow. Ku uciesze gawiedzi, a raczej – przy rechocie hołoty. I przy braku wsparcia przełożonych, którzy będą wszczynać postępowania dyscyplinarnego i zatrują funkcjonariuszom życie.

Do dziś pamiętam historię policjanta, który w Warszawie stanął w obronie przechodnia, został zaatakowany przez okolicznych opryszków i użył broni, a potem miał dyscyplinarkę, proces karny, był zawieszony w służbie. Nie zdziwię się, jeśli następnym razem „nie zauważy”, że ktoś potrzebuje pomocy. Sprawdziła się na nim stara zasada, że każdy dobry uczynek musi zostać przykładnie ukarany.

Policja nie jest do lubienia. Policja ma budzić respekt. A przede wszystkim – ma skutecznie bronić obywateli. Jeśli kastrujemy psychicznie policjantów, to prędzej czy później, a raczej prędzej, gorzko tego pożałujemy. Chcę policji, która nie boi się stanowczo, a, gdy trzeba, nawet brutalnie, egzekwować prawo i stawać w mojej obronie.

Generał Charles de Gaulle miał kiedyś powiedzieć:

Kiedy strzela francuski policjant, to strzela Francja.

Tak. Policjant jest funkcjonariuszem państwa i realizuje podstawową rolę państwa, jaką jest zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa. W naszym interesie jest, by robił to skutecznie i by nie bał się tego robić.

Oprócz wyzywania od gestapo policjancji muszą też znosić określanie ich mianem ZOMO. Przypomina mi się wtedy taka oto sytuacja: W okresie stanu wojennego do moich rodziców przyjechała ekipa belgijskiej telewizji. Chcieli m.in. nakręcić obrazki tej wojny władzy z narodem, więc rodzice zabrali ich na manifestację, którą rozpędziła milicja – w przekonaniu moich rodziców niezwykle brutalnie. Belgowie zaś byli rozczarowani i stwierdzili, że nasze ZOMO przy ich policji, dodajmy – w demokratycznym państwie, to łagodne baranki.

Jeśli ktoś uważa, że współczesna polska policja jest brutalna, to niech obejrzy sobie dostępne i łatwe do odnalezienia filmiki z interwencji policyjnych w innych krajach – w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Belgii… Może się zdziwić.

Filmik powyżej prezentuje dość podobną sytuację w Montrealu. Tu też tłum nie zgadza się z interwencją policji. Na czym polega różnica? Ano, na tym, że nikt z tych ludzi nie jest w stanie nawet zbliżyć się do policjantów trzymających zatrzymanego, a potem zatrzymanych. Każda taka próba kończy się drastyczną odpowiedzią funkcjonariuszy. Idzie w ruch pałka, gaz, policjant odpycha bardzo mocno awanturującą się dziewczynę. Jasne. W Bydgoszczy przez długi czas oczekujący na samochód patrol pieszy, który dokonał zatrzymania, działa bez wsparcia, a tu to wsparcie już jest. Porównaj jednak zachowanie samych policjantów.

A może filmik prezentujący działania policji z kraju, który jest ponoć ostoją światowej demokracji?

Możemy jako społeczeństwo kastrować policję. Tylko potem nie miejmy pretensji, że ta policja nie jest w stanie nas bronić. Bo sami będziemy sobie winni.

To w ogóle jest ciekawa sprawa. Sondaże wskazują, że policja cieszy się zaufaniem Polaków. Większość respondentów (72 proc.) zadeklarowała, że zdecydowanie lub raczej ufa tej instytucji. Częściej taką deklarację składają kobiety (79 proc.), niż mężczyźni (64 proc.). Wyraźnie mniejsze zaufanie do Policji mają ludzie młodzi (60 proc.). Z jednej strony ufamy policji (a przynajmniej tak deklarujemy), z drugiej – zachowujemy się w sposób całkowicie temu zaprzeczający.

I jasne, ja doskonale wiem, że są w policji czarne owce, a czasem – absurdy. Wiem, że policjantom zdarza się zachowywać niewłaściwie, a nawet skandalicznie. Pokażcie mi jednak grupę zawodową, w której czarnych owiec nie ma albo taką sferę życia publicznego, w której nie zdarzają się sytuacje absurdalne.

Pracowałem z policjantami różnego szczebla przez 10 lat. Spotkałem najróżniejszych ludzi. Z własnej winy miałem okazję poznać policję również jako „obiekt” jej działania. Nie zmieniło to mojego zaufania do instytucji i szacunku do tych, którzy wybierają taką służbę.

(Visited 388 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Wychowanie w wierze - wychowanie w przymusie?

Następny tekst

Lucky ma chłopaka