Home»Wiara»Modlitewnik»II tajemnica radosna – nawiedzenie świętej Elżbiety

II tajemnica radosna – nawiedzenie świętej Elżbiety

2
Shares
Pinterest Google+

Postanowiłem sobie, że w okresie adwentu pojawią się rozważania dwóch „adwentowych” tajemnic, czyli I i II tajemnicy radosnej. Pierwsza już była (tu kliknij), pora zatem na drugą.

Długo dojrzewałem do tego, by modlić się różańcem. Długo miałem w ogóle „problem” z Matką Bożą. Kiedy jednak uporządkowałem sobie w głowie różne sprawy, o czym napiszę kiedyś osobny tekst, polubiłem różaniec. Uważam jednak, że ma on sens wtedy, gdy jego odmawianiu towarzyszy rzeczywiste rozważanie poszczególnych tajemnic. Stąd też pomysł na to, by te własne rozważania zanotować.

Zacznijmy zatem od Słowa. Wszak na początku było Słowo. Na ogół przy okazji II tajemnicy radosnej rozważa się tylko pierwszą część tekstu, który przytaczam. Moim zdaniem ma on jednak znacznie większą moc, gdy traktuje się go jako całość, razem z Magnificat:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Maryja spieszyła się. A drogę miała długą i trudną: z Nazaretu do Ain-Karim. To ok. 150 kilometrów pieszej wędrówki. W tę podróż wybrała się po zwiastowaniu, czyli – gdy święta Elżbieta była już w szóstym miesiącu ciąży.

Spotkały się dwie matki – obie niezwykłe. I, co z opisu nie wydaje się tak oczywiste i może umknąć, a jest ważne, spotkało się też dwóch niezwykłych mężczyzn, choć obaj jeszcze w brzuszkach swoim mam. To, co widoczne, ale i to, co zakryte. To ważne, bo przy okazji świąt Bożego Narodzenia na ogół, mam wrażenie, najbardziej zakryte dla nas jest to, co powinno być najbardziej oczywiste. To widoczne to przygotowania do Świąt: sprzątanie, zakupy, choinka, prezenty. To zakryte to to, czyje urodziny obchodzimy. W marketingowym szaleństwie, w obłędzie przygotowań to, co najważniejsze, staje się najbardziej ukryte.

12391005_1151700614840883_9193046998003274523_n

Spotkały się dwie niezwykłe kobiety, które w niezwykły sposób zostały matkami. To je łączy. Ale też warto zwrócić uwagę na różnicę. Według tradycji Maryja była młodą dziewczyną. Elżbieta zaś – starszą już kobietą. Zwyczajowo to młodzi okazują szacunek starszym. W naszej kulturze w drugą stronę różnie to działa. Tu Elżbieta absolutnie świadoma jest niezwyczajności swojej krewnej. Wie i rozumie Jej rolę. Zwraca się do Niej słowami: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”.

Te dwie pierwsze tajemnice różańca są też o tyle ciekawe, że to z nich pochodzą słowa, które stanowią rdzeń różańcowej modlitwy. Ze słów archanioła Gabriela i ze słów świętej Elżbiety składa się wszak pierwsza część Pozdrowienia Anielskiego, które znamy też jako „Zdrowaś Maryjo…”.

Zacząłem od tego, że w rozważaniu tej tajemnicy warto uwzględnić szerszy fragment tekstu, zawierający również Magnificat. Pada w nim bowiem wiele ważnych słów.

Dla mnie kluczowe są wypowiedziane przez Maryję słowa: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Nieraz słyszymy, że nie ma w Piśmie Świętym podstaw do kultu maryjnego. Czym jednak są te słowa, jeśli nie zapowiedzią tego kultu? Ale one są ważne też z innego powodu. Maryja jasno mówi o tym, że to, co niezwykłego Ją spotyka, nie jest Jej zasługą. Wielkie rzeczy czyni Pan Bóg. Dlatego warto pamiętać, że ona może wyprosić, ale nie uczynić. Moc sprawcza to moc Wszechmocnego.

Jeszcze się Pan Jezus nie narodził, jeszcze nie nauczał, ale w słowach Maryi z Magnificat już wybrzmiewa mocno sedno tego nauczania: „swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.”

Modlitwa Pańska

Ojcze, nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje. Przyjdź królestwo Twoje. Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Pozdrowienie Anielskie (10 razy)

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna! Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża! Módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Uwielbienie Trójcy Świętej

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu –
– jak była na początku, teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Modlitwa Fatimska

O, mój Jezu! Przebacz nam nasze grzechy. Zachowaj nas od ognia piekielnego. Zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
ilustracja główna:
Melchior Broederlam, Nawiedzenie św. Elżbiety przez Najświętszą Marię Pannę – Ołtarz w Dijon, Wikipedia
Ilustracja druga: Kato-life / Facebook
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Nic się nie stanie...

Następny tekst

Kolędowanie ze Spesalvi