Home»Wiara»Modlitewnik»I tajemnica radosna – zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie

I tajemnica radosna – zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie

0
Shares
Pinterest Google+

Adwent to dobry czas na rozważanie tajemnic radosnych różańca. Musiało wszak nastąpić zwiastowanie i nawiedzenie, aby potem nastąpiło Boże Narodzenie, na które czekamy.

Historia zwiastowania jest niezwykle ciekawa. To historia o zaufaniu, o szacunku dla wolnej woli. Tradycyjnie przytacza się tu fragment Ewangelii według świętego Łukasza, bo tylko on opisuje spotkanie Maryi z archaniołem Gabrielem.

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ».

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.

Łk 1, 26-38

Wyobraź sobie, że rzecz dzieje się dziś. Anioł odwiedza dziewczynę, by powiedzieć jej, że urodzi Syna Bożego. Pewnie spytałaby, jak ma utrzymać dziecko, w końcu becikowe dają raz, a wysokie nie jest. No, a 500 złotych na dziecko wciąż jest tylko obietnicą przedwyborczą. Narzekałaby, że jeszcze nie skończyła szkoły, nie zrobiła kariery, nie nacieszyła się życiem. Może akurat nie bałaby się tego, co facet na to. Wśród kobiet modne nawet staje się bycie samotną mamą. A infamia za to w dzisiejszych czasach nie grozi.

Ale to dzieje się ponad 2.000 lat temu. Młoda żydowska dziewczyna. Staje przed nią nieznajomy. Miała prawo się wystraszyć. A kiedy zorientowała się, że to anioł, to ten strach miał prawo stać się jeszcze większy. I ten anioł mówi owej dziewczynie, że zajdzie ona w ciążę, ale nie ze swoim mężem. W tamtych czasach to oznaczało spore problemy. Mąż miał prawo ją oddalić, a bez męża kobieta nie miała żadnych praw. Byłaby skazana na pogardę całego otoczenia, a dziecko jako bękart nie miałoby żadnych praw. A tu anioł opowiada bajki o tym, że to dziecko ma panować nad domem Jakuba i na wieczność otrzymać tron Dawida. Prawdę mówiąc, brzmi nieco jak tani kit wciskany naiwnym.

A ta dziewczyna ufa. Wierzy. Przyjmuje te słowa i przyjmuje zadanie.

Przecież mogła się nie zgodzić. Mogła pogonić anioła jako wariata. Mogła powiedzieć, że nie, że ona nie chce, że nie ma siły, ochoty, nie i już. Ale przyjęła zadanie, jakie w imieniu Pana Boga przekazał jej Gabriel.

Archanioł zaś nie wpadł tylko po to, żeby ją powiadomić, co Pan Bóg sobie w niebie wymyślił. On przyszedł prosić dziewczynę o zgodę na udział w Bożym planie. Odszedł dopiero wtedy, gdy usłyszał: „Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa”.

Bo, choć Pan Bóg ma swoje plany, to szanuje wolność człowieka. Nawet w tym najważniejszym dziele. Zwłaszcza w tym najważniejszym dziele. Pan Bóg nie zmusza, nie gwałci ludzkiej wolności. Zaprasza do współpracy, ale tej współpracy nie wymusza.

Swoją drogą: Ciekawi mnie, jaki Pan Bóg miał plan awaryjny. Bo jakiś przecież miał na pewno.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

Mt 1, 18-25

Na ogół przy rozważaniu tej tajemnicy skupiamy się na spotkaniu Maryi z archaniołem Gabrielem. Zapominamy o Józefie. To znaczy – ja nie zapominam.

W tamtym czasie cudzołóstwo karano kamienowaniem. I oto facet dowiaduje się, że jego żona jest w ciąży, chociaż on z nią nigdy nie był jak mąż z żoną, że to tak ujmę delikatnie, czyli z całą pewnością on ojcem dziecka nie jest. Co byście pomyśleli na jego miejscu? On zaś myśli o tym, jak tę żonę, którą miał prawo uznać za niewierną, chronić.

Wtedy zaś we śnie ukazuje mu się anioł. Hm. Nie wiemy, który. Czy to był archanioł Gabriel? Może inny posłaniec? Nie pofatygował się do niego osobiście, ukazał mu się we śnie. No, dobra. Niech będzie i to.

Anioł ukazał się i mówi: „Stary, ja wiem, że twoja żona jest w ciąży. Wiem, że ty wiesz, że nie możesz być ojcem. Ale, stary, to nie to, co myślisz.  To Duch Święty. Kumasz, nie?” I ten, jak śpiewamy w kolędzie, „Józef stary” nie goni anioła na cztery wiatry, ale wierzy mu.

Niewiele tak naprawdę wiemy o świętym Józefie. Ewangeliści nie poświęcają mu uwagi, choć potrafią wiele jej poświęcić samym sobie. A przecież ten mężczyzna musiał głęboko wierzyć, musiał absolutnie zaufać.

Modlitwa Pańska

Ojcze, nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje. Przyjdź królestwo Twoje. Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Pozdrowienie Anielskie (10 razy)

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna! Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża! Módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Uwielbienie Trójcy Świętej

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu –
– jak była na początku, teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Modlitwa Fatimska

O, mój Jezu! Przebacz nam nasze grzechy. Zachowaj nas od ognia piekielnego. Zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
ilustracja: Zwiastowanie, Leonardo da Vinci, Wikipedia
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

12 pewnych oznak, że to koniec - polemika

Następny tekst

Nic się nie stanie...