Home»Kultura»Niewinne – recenzja filmu

Niewinne – recenzja filmu

1
Shares
Pinterest Google+

Piękne filmy mają to do siebie, że na ogół są też porażająco smutne. Zauważyliście tę prawidłowość? Takim filmem, przynajmniej dla mnie, jest film „Niewinne„.

W filmie wystąpiły m.in. Agata Buzek, Agata Kulesza, Katarzyna Dąbrowska i Lou de Laâge, a dzieło wyreżyserowała Anne Fontaine.

Film wzbudził w Polsce spore kontrowersje. Wiele środowisk katolickich uznało go za atak na zakony żeńskie. Siostry zakonne protestowały, a na podstawie wyglądu habitów doszukiwały się nawiązań do konkretnych zgromadzeń, zwłaszcza że film oparty jest na faktach, po to, by zakwestionować prawdziwość opowiedzianej historii.

niewinne2Historii o klasztorze, gdzieś w Polsce, w którym zakonnice zostały wielokrotnie zgwałcone przez żołdaków z Armii Czerwonej i większość sióstr zaszła w ciążę. Film opowiada o tym, jak z tą, uznawaną przez nie same za hańbiącą, sytuacją sobie radziły.

Oglądałem ten film i nie znalazłem wśród sióstr ani jednego czarnego charakteru. Tak, domyślam się oczywiście, że niektórzy odbierają jako negatywną postać matki przełożonej, kreowaną genialnie przez Agatę Kuleszę. Ja jednak oglądałem ten film i widziałem tam dramaty. Różne dramaty. I różne sposoby radzenia sobie z nimi.

Gdy obserwujemy historię z perspektywy współczesnej, z perspektywy kogoś, kogo dramat osobiście nie dotknął, to łatwo przychodzi nam oceniać. Ocenianie jest przecież takie proste. Przed ekranem każdy jest mądry, dobry i wielki, każdy wie, jak należałoby postąpić i każdy ma pewność, że postąpiłby dobrze. Ja nie mam pewności. W ogóle z wiekiem mam coraz mniej pewności, a coraz więcej wątpliwości.

Wiara to 24 godziny wątpliwości i 1 minuta nadziei. Click To Tweet

Takie zdanie wypowiada bohaterka grana przez Agatę Buzek. Uderzyło mnie ono tak mocno, że przerwałem film, by je zapisać.

Wiara może prowadzić do złych wyborów. Może, bo czasem filtrujemy tę wiarę przez swoje lęki, swoje przekonania, swoje wyobrażenia. To nie głos Boga, ale nasz głos kieruje nas w złą stronę – dzieje się tak, gdy bardziej skupiamy się na tym, co nasze, a nie na tym, co Boże. Wiara może prowadzić nas też do wyborów dobrych. A czasem i przy braku wiary robimy coś dobrego. Cóż, my, katolicy, choć bardzo byśmy tego chcieli, nie mamy monopolu na czynienie dobra. Pan Bóg czasem posługuje się nie-katolikami, czy się to nam podoba, czy nie.

Widziałem w tym klasztorze ludzi pogubionych w obliczu dramatu, widziałem złe wybory, ale nie widziałem ludzi złych.

Ciekaw jestem, czy Wy też.

szorty-nie-zawsze-kulturalne

Piękne filmy mają to do siebie, że na ogół są też porażająco smutne. Click To Tweet
(Visited 94 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Tylko głupi się nie boi

Następny tekst

Nic się nie zmieni