Home»Społeczeństwo»Ty żydzie…

Ty żydzie…

3
Shares
Pinterest Google+

Ostatnio znów przeczytałem o sobie „żyd” oraz „bratanek tego żyda”. Oczywiście, obowiązkowo jest mała litera, żeby nikt nie miał wątpliwości, iż piszący używa tego słowa z należytą odrazą.

Generalnie: Nie rusza mnie to. Nie czuję się obrażony przez to, że ktoś nazywa mnie Żydem, bo nie widzę w byciu nim niczego uwłaczającego. „Ty Angliku!”. „Ty Polaku”, „Ty Madagaskarczyku!”. Czy te określenia są obraźliwe? Skoro nie, a nie, to dlaczego „Ty Żydzie!” miałoby być?

Jednocześnie jednak smuci mnie to. Ale nie ze względu na mnie, lecz – na osobę, która w taki sposób próbuje innych obrażać, bo to z antysemitą jest coś nie tak, a nie z tym, komu on, słusznie czy niesłusznie, przypisuje żydowskie pochodzenie i tym pochodzeniem próbuje walić niczym cepem. To ten, który pogardza, ma problem, nie ten, którym pogardzają. Ten, który nienawidzi, a nie ten, którego nienawidzą.

Co tam jakiś papież…

Niedawno papież Franciszek odwiedził rzymską synagogę. Ale, wiadomo, dla typów, którzy używają słowa „Żyd” jako obelgi, papież Franciszek to żaden autorytet. Warto więc przypomnieć, że tak lubiany przez konserwatystów kościelnych papież Benedykt XVI również odwiedził synagogę, a w swoim wystąpieniu w Kolonii powiedział m.in:

„Antysemityzm nie ma w teologii żadnego możliwego do zaakceptowania uzasadnienia”.

Benedykt XVI odwiedzał obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, był też z pielgrzymką w Izraelu. Podczas tej pielgrzymki powiedział z kolei:

Niestety antysemityzm wciąż podnosi swą obrzydliwą głowę w wielu częściach świata. To jest całkowicie nie do przyjęcia. Należy dokładać wszelkich starań, aby zwalczać antysemityzm, gdziekolwiek się pojawi, i krzewić szacunek i poważanie dla członków każdego ludu, plemienia, języka i narodu na świecie.

Jeszcze dobitniej wypowiadał się na temat antysemityzmu oraz relacji chrześcijańsko-żydowskich święty Jan Paweł II, który również odwiedzał rzymską synagogę i pielgrzymował do Izraela. W przemówieniu do przedstawicieli wspólnoty żydowskiej w Australii Jan Paweł II mówił:

Nie ma żadnego teologicznie umotywowanego uzasadnienia usprawiedliwiającego akty dyskryminacji czy prześladowania Żydów. W rzeczy samej takie czyny muszą być uważane za grzeszne.

Równie dobitnie Jan Paweł II mówił o tym problemie w przemówieniu do wspólnoty żydowskiej podczas swojej pielgrzymki apostolskiej do Francji:

Właśnie będąc głęboko wierni powołaniu, do którego Bóg pokoju i sprawiedliwości nas wzywa, a wraz z nami wszystkie ludy Europy, ponownie powtarzam razem z wami zdecydowane potępienie wszelkiego antysemityzmu i wszelkiego rasizmu, który sprzeczny jest z zasadami chrześcijaństwa i dla którego nie istnieje żadne usprawiedliwienie w kulturach, na które pragnie się on powoływać. Z tych samych racji musimy wyplenić wszelkie religijne uprzedzenia, na jakie wskazała nam historia jako inspirowane przez antyżydowskie stereotypy lub sprzeczne z godnością każdej osoby.

Ponieważ niektórzy twierdzą, że papieskie przemówienia nie mogą być traktowane jako oficjalne nauczanie kościoła, warto zacytować również przyjętą przez Sobór Watykański II Deklarację o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate”:

Kościół, który potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje – nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej – akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom. (…) Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religijne.

Przygotowałem też stosowną galerię zdjęć:

Paranoja

W latach 1923-1945 w hitlerowskich Niemczech ukazywał się tygodnik Der Stürmer. Magazyn miał zaciekły, antysemicki charakter i przejawiał czysto tabloidowy styl. Obfitował w obsceniczne materiały, takie jak antysemickie karykatury oraz propagandowe oskarżenia wobec Żydów o rzekome składanie ofiar z ludzkiej krwi. Piszę o nim, bo niektórzy nie znają, a jest taki taki żydowski kawał:

Mosze spotyka Icka i widzi, że ten siedzi i z zapamiętaniem czyta Der Stürmer. „Co ty czytasz?” – pyta zdumiony przyjaciela. „Oj, Mosze, ja lubię sobie poczytać, jaką to my mamy władzę nad światem” – odpowiada spokojnie Icek.

Serio, jako przedstawiciel ponoć jednego z kluczowych żydowskich klanów rządzących Polską, wyznam: chciałbym mieć taką władzę, jaką przypisują nam antysemici. Ale nie mam. Co za pech. Smuteczek. Jak żyć, panie premierze, jak żyć?

Spadkobiercy Adolfa

Moim dziadkiem ze strony Taty był poeta Jan Śpiewak. Jako dorosły człowiek dowiedziałem się, że naprawdę miał na imię Jakub. Tak, Dziadek Jan vel Jakub był Żydem. Zasymilowanym co prawda, ale był. Jego żona, a moja Babcia, czyli mama mojego Taty, nie była Żydówką. Żona mojego Taty, czyli moja Mama, też Żydówką nie jest.

Zgodnie z Halachą, czyli żydowskim prawem religijnym, żydowskie pochodzenie dziedziczy się po matce. W rozumieniu prawa żydowskiego nie jestem Żydem. Co więcej – nie był nim też mój Tata i nie jest też mój stryj, profesor Paweł Śpiewak, no, chyba że przeszedł oficjalną konwersję na judaizm. Można rzec, że mój Tata i jego brat, a mój stryj, są pół-Żydami (choć w tej mniejszej połowie, religijnie patrząc), a ja jestem ćwierć-Żydem (i to w tej znacznie mniejszej ćwierci).

To teoria. Gdyby ktoś mnie spytał, czy jestem Żydem, odpowiedziałbym bowiem, że tak, jestem Żydem. Jestem Polakiem. Jestem Żydem. Jestem polskim Żydem. Nie jestem wyznawcą judaizmu, lecz katolikiem, narodowościowo trudno mnie nazwać Żydem, ale tak się czuję, tradycja żydowska jest mi bliska.

Prawdę rzekłszy, trudno mi zresztą wyobrazić sobie chrześcijanina, któremu nie jest bliska tradycja żydowska. Serio, Pan Jezus nie był synem budowlańca spod Białegostoku i gażdziny z Bukowiny Tatrzańskiej. Był Żydem – Synem Bożym, ale po ludzku – synem Żyda i Żydówki, wychowanym w żydowskiej tradycji i wierze, przestrzegającym żydowskiego prawa.

Dla Żydów jestem więc gojem, bo nijak nie mam korzeni po matce. Dla gojów jestem zaś Żydem. Pocieszające w tym to, że dla Pana Boga jestem Jego dzieckiem.

Wszystkim tym, którzy tak lubią przypisywać innym żydowskie korzenie, uznając to za obelgę, chciałbym na koniec zadedykować cytat z tzw. ustaw norymberskich:

1. Żydem jest ten, kto ma przynajmniej troje rasowo pełnożydowskch dziadków. §2 pkt. 2 zdanie 2 stosuje się odpowiednio.

2. Za Żyda uważa się również osobę przynależności państwowej, która jest mieszańcem mającym dwoje pełnożydowskich dziadków,

a) który w momencie uchwalenia Ustawy należał  do żydowskiej wspólnoty religijnej lub potem został do niej przyjęty.

b) który w momencie uchwalenia Ustawy był żonaty/zamężny z Żydem lub potem wstąpił związki małżeńskie z takowym/takową.

c) który pochodzi ze związku małżeńskiego z Żydem w rozumieniu pkt. 1, który był zawarty po  wejściu w życie Ustawy o ochronie krwi niemieckiej i honoru niemieckiego.

d) który pochodzi z pozamałżeńskiego związku z Żydem w rozumieniu ust. i urodził się nieślubnie po 31.lipca 1936.

Rozporządzenie do Ustawy o obywatelstwie Rzeszy z 14.XI.1935r.

ilustracja główna przedstawia opaskę z Gwiazdą Dawida. Opaski takie musieli na terenie Generalnej Guberni nosić wszyscy, którzy według hitlerowskiego prawa byli Żydami.
(Visited 407 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Święty Jan od Glejaka

Następny tekst

Bo powiem tacie...