Home»Życie»Kochajcie poetów. I czytajcie poezję.

Kochajcie poetów. I czytajcie poezję.

0
Shares
Pinterest Google+

Kochajcie poetów! – chciałoby się zawołać za Piotrem Skrzyneckim, legendarnym twórcą i szefem Piwnicy pod Baranami. Kochajcie i czytajcie. Bo jest z tym krucho.

Kolejne raporty czytelnictwa pokazują, że czytamy coraz mniej książek. A gdyby tak pójść głębiej i zastanowić się, jakie książki czytamy, jeśli już po nie sięgniemy. Albo jakich nie czytamy? Okazałoby się zapewne, że na liście tego, czego nie czytamy, znalazłaby się zapewne właśnie poezja.

Ja wiem, że to łatwo tak mówić „za moich czasów”. Te „nasze czasy” na ogół okazują się we wszystkim lepsze od obecnych. Doskonale wiem, że to nieprawda. Ale jednocześnie sięgam pamięcią do okresu burzy i naporu, czy etapu liceum, a są to czasy naprawdę mocno odległe. Pamiętam, że czytanie poezji było wówczas w dobrym tonie.

Ba! Nieznajomość twórczości Anny Achmatowej, Bolesława Leśmiana, Leopolda Staffa, Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Anny Kamieńskiej i wielu innych – to było coś kompromitującego. Szyku zadawało się, paradując z tomikiem poezji pod pachą i z długim białym szalikiem zawiniętym fantazyjnie wokół szyi. No, a jeśli ktoś np. mógł błysnąć znajomością wierszy mało znanego poety z Pakistanu czy innego egzotycznego kraju, to już w ogóle budził powszechny podziw. Chodziło się na wieczory poetyckie.

Znalezienie dziś licealisty czytającego z własnej woli poezję graniczy z cudem. Ba! Znalezienie poezji w wielu księgarniach graniczy z cudem.

Poetów od tego nie zabraknie. Zawsze będą ludzie o wrażliwości, która będzie wyrażać się słowem. Poezja może ewoluować, ale przeżyje.

Kochajcie poetów i czytajcie poezję. Popatrzcie na to, jak się dzisiaj komunikujemy, jak wyrażamy swoje myśli i uczucia, jak posługujemy się słowem. Ja patrzę – ze smutkiem. Nie tylko na błędy językowe, które popełnia coraz większa część moich rodaków, ale na to, jak ubogi staje się język, jak prostacka staje się komunikacja.

Jasne, że to, co Petrarca zawarł w swych sonetach, można wyrazić krótkim: „ja ją kocham, ona mnie nie i jest mi z tego powodu smutno”, a treny Kochanowskiego można skrócić do myśli: „gdy umiera ktoś bliski, to nie jest fajnie”, ale jednak obaj panowie wyrazi to nieco ładniej.

Metafory, porównania, anafory, epitety, przerzutnie, parabole i inne środki poetyckie wzbogacają nasz język, nasz sposób porozumiewania, czynią go po prostu piękniejszym. To poezja uczy nas wyrażania, nazywania i opisywania uczuć.

Bez poezji możemy żyć, ale nasze życie staje się uboższe. Click To Tweet
(Visited 85 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Pacjent znaczy cierpiący

Następny tekst

Krzyk i wrzask