Home»Wiara»Wojownicy, rycerze, żołnierze

Wojownicy, rycerze, żołnierze

1
Shares
Pinterest Google+

Wybrałem się ostatnio na Stare Miasto. Jako że odbywał się tam akurat Marsz Świętości Życia, pełno było różnych grup religijnych, w tym grup czysto męskich. Spotkałem więc po drodze Wojowników Maryi, Żołnierzy Chrystusa, Rycerzy Jana Pawła II i jeszcze jakieś inne o podobnych nazwach, których już nie spamiętałem. Wcześniej zetknąłem się jeszcze z jakimiś modlitewnymi komandosami. I trochę mnie to zastanowiło.

Kościół, choć decydują w nim głównie mężczyźni, od dawien dawna zdominowany w swej codzienności jest przez kobiety – to one stanowią większość wspólnot działających przy parafiach. Sam należę do Róży Różańcowej i panowie stanowią w niej zdecydowaną mniejszość, a ci, którzy są, to na ogół osoby starsze. Rozumiem więc, że na różne sposoby w pracy duszpasterskiej Kościół próbuje przyciągnąć mężczyzn.

To, co mnie zastanawia, to militarny charakter tych propozycji. Czy mężczyzna musi znaczyć: wojownik, rycerz albo żołnierz? To wszystko są określenia, które kojarzą się z walką, wojną. Przyznam, że mnie to nieco niepokoi. Jedna z ostatnich nauk, jakie Pan Jezus dał przed pojmaniem, brzmi:

Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów?

Mt 26, 52-53

Chrześcijaństwo nie jest i nie może być wojujące. Wcześniej Pan Jezus uczył z kolei:

Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!

Mt 5, 39

Ten rodzaj propozycji dla mężczyzn wiąże się w moim przekonaniu ze specyficzną wizją męskości, którą w ten sposób Kościół, chcąc – nie chcąc, promuje. Męskości wojującej, wojennej, militarystycznej. Wojownik, rycerz, czy żołnierz prędzej czy później idą na wojnę, a wojna z definicji swojej oznacza zniszczenie. Czy Kościół ma więc promować samczą siłę prowadzącą do destrukcji?

Ja bym jakoś wolał, żeby więcej uwagi poświęcić wizji mężczyzny jako ojca i męża, jako opiekuna rodziny. Mamy w Ewangelii bardzo dobry wzór – świętego Józefa. Nie był rycerzem, lecz cieślą. Nie zabijał ani nie walczył, lecz stawiał domy. Zamiast miecza proponowałbym więc panom, czyli również sobie, odkurzacz albo żelazko. Zamiast walczyć można sprzątać, gotować, opiekować się dzieckiem, zrobić żonie herbatę. A przy tym wszystkim oczywiście – modlić się. Ja osobiście najczęściej proszę: „daj mi, Panie, cierpliwość, bo, jeśli dasz mi siłę, to nie zostanie kamień na kamieniu”.

źródło zdjęcia: FB Żołnierze Chrystusa
(Visited 514 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Foto Archiwum z 2018 roku

Następny tekst

Fotoarchiwum - styczeń-kwiecień 2019