Nazwa i logo

spesalvi-logotyp-2

Kiedy zdecydowałem, że otwieram nowy rozdział w moim blogowaniu, czyli nowy blog, stanąłem przed trudną decyzją – musiałem wymyślić nazwę. Nazwa bloga jest jak podpis, jak marka dla firmy. Chciałem, by była moja, bym ją lubił. Miała pasować idealnie do koncepcji bloga, odwoływać się do czegoś dla mnie bliskiego.

Lista pomysłów była długa. Na jej skrócenie pozwoliła wyszukiwarka domen. Spora część domen była już bowiem zajęta, co w oczywisty sposób eliminowało wiele z moich pomysłów. Gdy byłem na etapie 10 propozycji, zacząłem konsultacje. Pytałem moich znajomych o skojarzenia z poszczególnymi nazwami oraz na ile w ich ocenie pasują one do mnie. To było ciekawe doświadczenie, nikomu na przykład nie pasował Zapach Napalmu, która to nazwa bardzo mi się podobała. Po konsultacjach zostały 3 nazwy. Jedną z nich wyeliminował test skojarzeń. Okazało się, że Numer 5 ludzie kojarzyli raczej z perfumami Chanel albo np. z knajpą niż z tak lubianą przeze mnie „Rzeźnią numer 5” Kurta Vonneguta. Na placu boju zostały dwie nazwy.

Ostatecznie jedna z nazw funkcjonuje jako motto: Blogo ergo sum. Bloguję więc jestem. Moim zdaniem to hasło dobrze oddaje moją motywację i energię do prowadzenia bloga. Tu uwaga: tak, konsultowałem formę pod kątem gramatyki łacińskiej. Choć oczywiście w łacinie nie ma słowa o blogowaniu, to logicznym wydało się zastosowanie 3. koniugacji, analogicznie do lego, legere (czytać) i scribo, scribere (pisać).

Spesalvi

A właściwie: Spe salvi. W tłumaczeniu na język polski: Zbawieni nadzieją.

Podoba mi się już samo brzmienie tej nazwy. No, powiedz na głos: Spesalvi. Brzmi ładnie. Podoba mi się sens tej nazwy. Zbawieni nadzieją. W sposób nienachalny nawiązuje do tematyki religijnej, ale pozostawia mi swobodę. Jest optymistyczne. Nie dość, że zbawieni, to jeszcze nadzieją.

Spe salvi to również tytuł encykliki o nadziei napisanej przez papieża Benedykta XVI. To jedna z moich ulubionych papieskich encyklik. Wiem, w Polsce napisać coś takiego to samobójstwo, ale zdecydowanie wolę encykliki Benedykta XVI niż Jana Pawła II. Są pisane bez filozoficznego bełkotu, normalnym językiem i – w moim odczuciu – znacznie bardziej otwarte w treści na ludzi. Ta konkretna jest moim zdaniem po prostu piękna. Bardzo zachęcam do jej przeczytania – jest dostępna w sieci za darmo. O tutaj.

Logo

Projektując logotyp bloga, postanowiłem pobawić się nieco symboliką. Ale nie będę taki – wyjaśnię, co pochowałem w sygnecie.

Całość wpisana jest w romb. Ta figura geometryczna w symbolice ikon oznacza Boską naturę, która jest „ogniem trawiącym”, ogniem prawdy, Ducha. Ciekawostka: symbolika ognia pojawiła się również w logotypie jednego z dawnych blogów, czyli Tyfona.

W samym centrum znaku znalazło się koło. Symbolizuje ono Boga, prawo, nieskończoność, absolut, wieczność, doskonałość, wewnętrzną jedność, harmonię, równowagę, precyzję, kompletność, Niebo, Słońce, duszę, pierwiastek duchowy, pierwiastek żeński, czas, ochronę przed demonami. (źródło) To ostatnie może się przydać, biorąc pod uwagę, iż Tyfon był demonem z mitologii greckiej. Chęć odcięcia się od genezy dawnej nazwy była jednym z moich motywów do zmian.

Trzecia figura geometryczna użyta w znaku to trójkąt. Wedle niektórych źródeł symbolizuje on Trójcę Świętą i doskonałość. Przyznam jednak uczciwie, że to sprawdziłem już po fakcie, czyli po użyciu figury w znaku. To już dopisywanie ideologii na siłę. :)

Mamy cztery trójkąty, jak cztery żywioły, zwrócone do środka, w kierunku koła, czyli do doskonałości. Droga do nich wiedzie przez, ukryty w tzw. przestrzeni negatywnej znaku, krzyż, czyli symbol ducha i materii, czterech stron świata, osi świata, nieśmiertelności, życia, zwycięstwa nad śmiercią, potęgi, zdolności twórczej.

Zrezygnowałem z zabawy kolorami. Za bardzo lubię czarne znaki. Liternictwo zaś, tak sobie założyłem, miało być mocne i wyraziste, bo taki powinien być mój blog.

Podziękowanie:

Logotyp zaprojektowało dla mnie LN Media. Polecam :)

lmmedia

 

1 Comment

  1. […] 2 stare blogi, a na ich miejsce stworzyłem nowy. W długim procesie stworzyłem nową nazwę i nowe logo, zbudowałem nowy blog. Przeniosłem treści z tych starych i dokonałem ostrej selekcji: […]

Leave a reply