To był zwyczajny dzień. Dzień jak co dzień. Nie odrosły mi zęby ani nie wypadły włosy. Nie straciłem wzroku ani słuchu. Chodzę tak samo, jak chodziłem wczoraj, chwytliwość dłoni utrzymuje się na tym samym poziomie. Pamiętam, jak się nazywam i mniej więcej podobnie kojarzę fakty. Nie zmieniły mi się poglądy, nie …
Read More

Mam sąsiada. No, wiem, Każdy ma sąsiadów. Mało to oryginalne. Ale od czegoś musiałem zacząć. Kazik, mój sąsiad, jest nieco przygłuchy, a aparatu nosić nie lubi, więc trzeba do niego krzyczeć i – co gorsza – on sam krzyczy zamiast mówić, a głos i tak ma mocny. Kazik ma lat… …
Read More

W ubiegłym tygodniu miałem okazję być na imprezie „Kino od kuchni” organizowanej w warszawskim Multikinie przez Kuchnię+. Zacznę od narzekania. Nienawidzę „kwadransa akademickiego”. Jeśli na tego rodzaju imprezę zaprasza się ludzi na konkretną godzinę, to oczekuję, że impreza rozpocznie się punktualnie. Sorry. Kto się spóźni, wypad z baru. Won. Ten …
Read More

Wschód słońca był dziś o godzinie 4:19. Największe okno przesłonięte było na noc ciemną roletą, ale przez 2 małe okienka promienie wdarły się do domu. I choć położyłem się spać dość późno, to światło obudziło mnie. Próbowałem jeszcze spać. Odwracałem się do ściany, zakrywałem głowę kołdrą. Wytrzymałem tak pół godziny, …
Read More

„Wszyscy faceci to dzieci, tylko z wiekiem zabawy coraz droższe.” Kobiety mówią o nas tak często, że aż trudno z nimi się spierać. Zresztą: po co się spierać, skoro to prawda? I nie ma czego się wstydzić. To raczej powód do chluby. Toż już w Ewangelii (Mateusz 18,3; NBG) czytamy: Zaprawdę, …
Read More

Przeczytałem w Natemat.pl wyznania kelnerów żalących się, że upowszechnienie się kart płatniczych sprawiło, iż klienci nie zostawiają napiwków. Klienci płacą kartą, nie nosza gotówki i biedni kelnerzy nie dostają tipów. Przeczytałem nie tylko tekst, ale i komentarza pod nim. No, i okazuje się, że jednak jestem śmierdzącym prowincją burakiem, bo …
Read More