Posts Tagged

kryzys

Zauważyliście, że ostatnio prawie w ogóle nie piszę? Dobra, głupie pytanie. Wiadomo, że nie zauważyliście. Dlatego przecież od tej informacji zaczynam tekst. A zauważyliście, że nie nagrywam na Youtube? No, pewnie, że nie zauważyliście. Rosła mi lista pomysłów na teksty i filmy, ale nie byłem w stanie pisać ani nagrywać. …
Read More

Ponoć istnieją małżeństwa, które nie przeżywają kryzysów. Podobno istnieją też: Yeti oraz uczciwi politycy. Dobra, z tymi ostatnimi to przesadziłem. Czasami niektórzy moi znajomi przekonują mnie, że oni w swoich małżeństwach w ogóle się nie kłócą. Chciałbym im wierzyć, że są tak absolutnie we wszystkim zgodni, ale jakoś nie potrafię. …
Read More

Długo nie pisałem. Nie mogłem. Starałem się, siadałem i nic. Pustka w głowie. A właściwie – to wcale nie była pustka. To był nadmiar właśnie, ale tak intensywny, że nie dało się pisać. A jednocześnie ten nadmiar łączył się z brakiem. Z nieobecnością. No, dobrze. Postaram się to jakoś rozjaśnić. …
Read More