Posts Tagged

lifestyle

Poznaliśmy się tak naprawdę przypadkiem. Nie, to nie będzie wcale opowieść o romantycznej miłości. Mogę Wam to obiecać. Choćbym bowiem, nie wiem, jak się starał, nie umiem napisać ckliwego Harlequina. I tak zawsze wejdzie mi jakaś złośliwość, jakiś absurdalny żart, czy cyniczny komentarz. Ten typ po prostu tak ma. Poza …
Read More

Sypiesz na dłoń i wciągasz nosem. Jeżeli towar jest dobry i mocny, to solidnie kichasz. Nie, wbrew pozorom wcale nie promuję tu narkotyków. Mówię o tabace. Przypadkiem w sklepie zauważyłem pudełeczko. Zaciekawiło mnie, spytałem sprzedawcę, co to takiego. Usłyszałem, że tabaka, czyli sproszkowany tytoń. No, a tabace słyszałem nieraz, pod …
Read More

Kończy się powoli 2013 rok. Mój 40. Czterdziesty. I ze wszystkich dotychczasowych czterdziestu – najgorszy. Żeby było jasne: na to, że zawaliło się to, co wiele lat z mozołem budowałem, solidnie sam zapracowałem. Pretensje o to mogę mieć tylko do siebie. Przychodzi taki czas, pewnie każdy z Was go w …
Read More

Oglądam czasem sobie filmy, słucham opowieści znajomych, obserwuję ludzi i nie mogę się nadziwić. Ale pewnie to ze mną coś jest nie tak. A może nie? Odkąd pamiętam, zawsze miałem w sobie barierę związaną z kontaktem fizycznym. Nie lubiłem, gdy ktoś ją przekraczał i pilnowałem, by samemu tego nie robić. …
Read More

Mam sąsiada. No, wiem, Każdy ma sąsiadów. Mało to oryginalne. Ale od czegoś musiałem zacząć. Kazik, mój sąsiad, jest nieco przygłuchy, a aparatu nosić nie lubi, więc trzeba do niego krzyczeć i – co gorsza – on sam krzyczy zamiast mówić, a głos i tak ma mocny. Kazik ma lat… …
Read More

W ubiegłym tygodniu miałem okazję być na imprezie „Kino od kuchni” organizowanej w warszawskim Multikinie przez Kuchnię+. Zacznę od narzekania. Nienawidzę „kwadransa akademickiego”. Jeśli na tego rodzaju imprezę zaprasza się ludzi na konkretną godzinę, to oczekuję, że impreza rozpocznie się punktualnie. Sorry. Kto się spóźni, wypad z baru. Won. Ten …
Read More