Posts Tagged

umieranie

Szósta rano. Szpital jest cichy i sprawia wrażenie wyludnionego. Wychodzę przed budynek i zapalam papierosa. Coś przykuwa moją uwagę. Na ławeczce siedzi elegancko ubrana kobieta. Ma ciemne, zasłaniające pól twarzy, okulary, choć o tej porze słońce jeszcze nie świeci tak mocno, by były jej faktycznie potrzebne. Obok niej na ławeczce …
Read More

Byłem ostatnio na świeckim pogrzebie. Nie, nie chcę tu snuć opowieści o tym, jak wygląda taka uroczystość, choć przyznam, że mimo całej mojej otwartości wydała mi się dziwna, a momentami wręcz nieco komiczna za sprawą prowadzącego ją mistrza ceremonii. Ale ja naprawdę nie o tym dzisiaj chciałem… W czasie uroczystości …
Read More

To nie jest traktat filozoficzny, bo nie jestem filozofem. To nie jest też traktat teologiczny, bo nie jestem teologiem. To nie jest też objawienie eschatologiczne, bo nie jestem mistykiem. To są myśli faceta, który przeleżał kilka dni gapiąc się w ścianę i co jakiś czas przysypiając. Ku zaniepokojeniu mojej rodziny spędziłem ileś …
Read More

Pewien mój znajomy, dla zmylenia nazwijmy go Leonem, chorował. Rak. Chorobę Leona widać było od razu. Co Wam będę opisywał. Każdy przecież wie, jak wygląda człowiek w trakcie leczenia onkologicznego. Przynajmniej – tak mniej więcej wie. Przynajmniej – zdaje każdemu się, że wie. Leon chorował, ale dzielnie i uparcie walczył …
Read More