Posts Tagged

życie

Fajnie jest sobie pisać. Blog, podobnie jak dawniej papier, jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Może dlatego autor bloga na ogół wydaje się taki doskonały. Nie piszę tu o sensacjach, o polityce – raczej rzadko, nie jestem specjalistą w jakiejś bardzo wąskiej dziedzinie. Większość tekstów dotyczy wiary, a z nią na …
Read More

Gdy umarł mój Tata, miałem 15 lat. Z tego dnia pamiętam dobrze dwa momenty. Pierwszy to chwila, gdy moja Mama obudziła mnie bardzo zbyt wcześnie, ujrzałem jej niemal nieżywą twarz i głos jak nie jej, którym powiedziała: „Tata nie żyje”. Drugi to moment, gdy wspólnie z ojcem Jackiem Salijem OP, …
Read More

Są takie chwile, kiedy dławi mnie strach. Przychodzi znienacka, wyłazi z kątów, oplata swymi mackami, dusi, dławi i przytłacza. Są takie chwile, gdy poraża mnie smutek. Niby nie wydarzyło się nic takiego, nic, co by uzasadniało, nic, co by usprawiedliwiało, o ile można usprawiedliwić smutek. Ale przychodzi. Przychodzi i nie …
Read More

Niedawno moja sporo ode mnie młodsza żona powiedziała w trakcie rozmowy, że jej pokolenie nie miało przeciw czemu się buntować. Miało, co najwyżej im się nie chciało. Jako czterdziestoparolatek należę do pokolenia buntowników. Załapaliśmy się jeszcze ostatnim rzutem na walkę z komuną. Angażowaliśmy się w subkultury. Punk to był punk, …
Read More

Gdy dopada nas miłość albo kiedy w tej miłości dzieje się coś niedobrego, nasze życie zmienia się w armagedon. Skoro tak, to porozmawiajmy o czterech jeźdźcach miłosnej apokalipsy. Tak, mamy tu czwórkę. Noszą greckie imiona: Eros, Agape, Storge i Philia. Co ciekawe, to nie owi jeźdźcy robią najwięcej zamieszania, ale …
Read More

Może to za sprawą zostania dziadkiem. Może to reakcja na – na szczęście niepotwierdzone – podejrzenie nowotworu. A może to coś innego – nie wiem. W każdym razie coraz częściej śni mi się odchodzenie. Z tych snów nie wynika, jak umieram. To akurat dobrze. Kiedyś przyśniło mi się, iż jakiś …
Read More