Posts In Category

Rafy

„Ostatni raz u spowiedzi byłem… Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami…” – każdy katolik zna tę regułkę na pamięć i – przynajmniej teoretycznie – powtarza ją wielokrotnie w swoim życiu. Utrwala sobie przy tym w głowie przedziwną wizję Pana Boga. Bóg jest miłością. Miłością absolutną. Taką, której nie jestem w stanie …
Read More

Dzisiejsza Liturgia Słowa przynosi przypowieść o talentach. Tę historię zna niemal każdy, a jej interpretacja wydaje się dość prosta i oczywista. Ale czy na pewno? Ja mam z tym spory problem. Z tymi najbardziej znanymi fragmentami Pisma Świętego jest ten problem, że bardzo często czytamy je rutynowo, bezrefleksyjnie. Tyle razy …
Read More

Mam pełną świadomość, że tym tekstem niebezpiecznie ocieram się o herezję, ale musiałem go napisać. Staram się być uczciwy wobec siebie, wobec Pana Boga, ale i wobec tych nielicznych osób, które mnie czytają. Skoro z czymś w sprawach wiary mam problem, to postanowiłem o tym napisać, również po to, by …
Read More

„Są dni, kiedy mówię dość, żyję chyba sobie sam na złość” – pamiętacie tę piosenkę? To wyjątkowo prawdziwe słowa. Często mam takie dni, gdy wydaje mi się, że żyję sobie sam na złość. I niby nic się nie dzieje, ale trudno wszystko zwalić na przesilenie jesienno-zimowe. I niby wszystko jest …
Read More

Kluczowym momentem wszystkiego jest upadek. Kto nie upada, ten tak naprawdę nie żyje. Ten niczego nie wie, niczego nie rozumie. Upadek jest kluczowym momentem wszystkiego. Kiedy uczymy się siadać, upadamy. Kiedy uczymy się stać, upadamy. Kiedy uczymy się chodzić, upadamy. Kiedy uczymy się żyć, upadamy. Święty Piotr mógł zostać pierwszym papieżem dopiero wtedy, …
Read More

Czy zabiłbym w obronie mojej rodziny? Tak. Czy byłbym z tego dumny? Nie. Czy strzeliłbym do człowieka, widząc, że trzyma rękę na detonatorze? Tak. Czy czułbym się grzesznikiem? Tak. Tak. Umiem posługiwać się bronią. Dawno tego nie robiłem, ale pamiętam, że nauka posługiwania się pistoletem, czy np. bronią gładkolufową, sprawiała …
Read More