Posts In Category

Zapiski z drogi

Zawsze chciałem mieć starsze rodzeństwo. Mam młodsze. Ale chciałem starsze. Tak po prawdzie, to ono było dość konkretne, kiedyś je wyśniłem: chciałem mieć starszą siostrę. No, trudno tego wymagać od mojej Mamy, żeby spełniła takie marzenie. A mimo to mam starsze rodzeństwo. Mam starszego Brata. I to takiego Super Brata, …
Read More

Dawno, dawno temu różaniec kojarzył mi się, wstyd to dziś przyznać, głównie ze zdewociałą staruszką. Tak, wiem, to głupie. Wtedy tego jednak nie wiedziałem. Musiało upłynąć sporo wody w Wiśle, o ile to, co w niej płynie, można nazwać wodą, żebym docenił różaniec jako formę modlitwy oraz jako przedmiot wspierający …
Read More

Ostatni czas nie był dla mnie łatwy. Oj, nie był. Nie, nie dotknęły mnie żadne straszliwe życiowe dramaty, o których na ogół myślą ludzie. Nie cierpiałem głodu, moje choroby nie dawały mi się we znaki bardziej niż dotychczas, nie dotknęła mnie osobiście wojna ani śmierć, nie trafiłem do więzienia, a …
Read More

Długo nie pisałem. Nie mogłem. Starałem się, siadałem i nic. Pustka w głowie. A właściwie – to wcale nie była pustka. To był nadmiar właśnie, ale tak intensywny, że nie dało się pisać. A jednocześnie ten nadmiar łączył się z brakiem. Z nieobecnością. No, dobrze. Postaram się to jakoś rozjaśnić. …
Read More

Tak by się chciało… Tak by się chciało bezgrzesznie. Tak by się chciało iść prostą drogą. Tak by się chciało nie upadać, nie obijać przy upadku, nie musieć się podnosić. Tak by się chciało nie sprawiać zawodu – Jemu i sobie samemu. Tak by się chciało … Bo przecież człowiek …
Read More

Sprawa rejestracji tworu o nazwie „Kościół Latającego Potwora Spaghetti” będzie miała dalszy ciąg. Gniewnie zareagowała na to m. in. redakcja „Gościa Niedzielnego„. Zupełnie niesłusznie. Więcej – na wielu płaszczyznach niesłusznie. Ministerstwo odmówiło rejestracji KLPH jako związku wyznaniowego uznając, że nie stanowi on kultu religijnego, ale świadomą parodię kultu. Wnioskodawcy odwołali się do sądu, …
Read More