Współpraca

Jestem zawsze otwarty na współpracę. No, jak to bloger. Wiadomo. Gratisy zawsze mile widziane :=) Ale tak już nieco poważniej:

  1. Nie jestem zainteresowany emisją reklam typu display, czyli banerów i im podobnych form reklamowych. I, uwierz mi, Ty też nie powinieneś być tym zainteresowany, bo to Ci się po prostu nie opłaca. Banerek zamieść na portalu, tam uzyskasz odpowiedni zasięg, a może i „klikalność”. Na blogu to się nie sprawdza.
  2. Chętnie zaangażuję się we współpracę przy promocji produktów i usług, o ile są one zgodne z moimi zainteresowaniami i stylem życia. Być może Twoja dieta wegańska jest naprawdę super, ale ja lubię mięso i nikt nie uwierzy w to, że przeszedłem na dietę wegańską. Samochód do testów to na pewno świetna sprawa, ale ja nie mam prawa jazdy. No, skuter to co innego. Jako ekspert od księgowości też raczej nie powinienem występować.
  3. To, że coś mi wysyłasz, nie znaczy, że ja o tym napiszę. Jeśli uznam to za ciekawy temat, to napiszę. A jeśli nie… wiadomo. Jeżeli chcesz wysłać i mieć pewność, uzgodnij ze mną stawkę. :)
  4. To jest blog i tu wyrażam swoje opinie. Jeśli mi się coś podoba, chwalę, jeśli nie – krytykuję. Ta zasada działa zawsze. To, że coś mi przysyłasz, nie oznacza, że to z automatu pochwalę. Jeśli jednak uzgadniamy współpracę reklamową, czyli płatną, to przed publikacją przyślę Ci tekst. Nie naniosę w nim poprawek, ale mogę go nie opublikować. Fakturę jednak i tak wystawię, bo pracę wykonałem.
  5. Nie daj sobie wmówić, że współpraca z blogerem musi być droga. Na pewno są tacy, do których bez worka złota lepiej nie podchodzić, ale na szczęście nie wszyscy tak mają.
  6. To, że nie jesteś wielką korporacją, tylko małą firmą, to Twój atut. Uwielbiam małe firmy. I dobrze wiem, że na starcie liczy się każdą złotówkę.
  7. Nie ma tu stałego cennika. Raz, że blog to miejsce na niestandardowe formy, więc trudno o standardowy cennik. Dwa, że, sorry, małej raczkującej firmie podam inną (tak, niższą) kwotę niż dużej korpo. Life is brutal. A jak mi się pomysł naprawdę spodoba, to czasem i „sprzedam się” za darmo.
  8. Jeśli nie masz doświadczenia we współpracy z blogosferą i dlatego nie masz pomysłu,co by tu z takim blogerem można było razem zdziałać, skoro on banerka zamieścić nie chce, to nic złego. Odezwij się, razem coś fajnego wymyślimy.
  9. Nie bawię się w kryptoreklamę. Jeśli coś jest wynikiem współpracy z firmą, to jest tak oznaczone.
  10. Nie jestem taki groźny, na jakiego próbuję się kreować. Naprawdę.

No. To zapraszam do współpracy. :)

(Visited 169 times, 1 visits today)