Posts In Category

Życie

Jak wiadomo, porzuciłem miejskie życie i wyniosłem się na wiochę. Wiocha jest – tak na wszelki wypadek – na tyle blisko miasta, żeby dało się łatwo dojechać, ale staram się korzystać z tej opcji jak najrzadziej. Tu mi dobrze. Z dala od ludzi. Za cholerę nie chciałbym wrócić do tego, …
Read More

O tej podróży myślałem już od dawna. Takie to było klasyczne „chciałabym, ale się boję”, tylko w męskim wykonaniu. Zawsze jakoś było nie po drodze, zawsze coś przeszkadzało. I tak przez wiele lat. Aż w końcu zebrałem się w sobie. Zapakowałem aparat fotograficzny w torbę, torbę – do bagażnika, założyłem …
Read More

To był zwyczajny dzień. Dzień jak co dzień. Nie odrosły mi zęby ani nie wypadły włosy. Nie straciłem wzroku ani słuchu. Chodzę tak samo, jak chodziłem wczoraj, chwytliwość dłoni utrzymuje się na tym samym poziomie. Pamiętam, jak się nazywam i mniej więcej podobnie kojarzę fakty. Nie zmieniły mi się poglądy, nie …
Read More

Mam sąsiada. No, wiem, Każdy ma sąsiadów. Mało to oryginalne. Ale od czegoś musiałem zacząć. Kazik, mój sąsiad, jest nieco przygłuchy, a aparatu nosić nie lubi, więc trzeba do niego krzyczeć i – co gorsza – on sam krzyczy zamiast mówić, a głos i tak ma mocny. Kazik ma lat… …
Read More

W ubiegłym tygodniu miałem okazję być na imprezie „Kino od kuchni” organizowanej w warszawskim Multikinie przez Kuchnię+. Zacznę od narzekania. Nienawidzę „kwadransa akademickiego”. Jeśli na tego rodzaju imprezę zaprasza się ludzi na konkretną godzinę, to oczekuję, że impreza rozpocznie się punktualnie. Sorry. Kto się spóźni, wypad z baru. Won. Ten …
Read More

Wschód słońca był dziś o godzinie 4:19. Największe okno przesłonięte było na noc ciemną roletą, ale przez 2 małe okienka promienie wdarły się do domu. I choć położyłem się spać dość późno, to światło obudziło mnie. Próbowałem jeszcze spać. Odwracałem się do ściany, zakrywałem głowę kołdrą. Wytrzymałem tak pół godziny, …
Read More