Home»Wiara»Słowo ma siłę – 31.03.2015

Słowo ma siłę – 31.03.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Gdy myślimy Judasz, myślimy zdrajca. Gdy myślimy zdrajca, myślimy Judasz. Zapominamy o innej zdradzie, o której tu mowa.

(Iz 49,1-6): Posłuchajcie mnie, wyspy; ludy najdalsze, uważajcie: Pan mnie powołał już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki Mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: Tyś Sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię. Ja zaś mówiłem: Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi.

Pan Bóg stawia przed każdym z nas wyzwania. Dla każdego ma jakieś zadanie. Ta misja do zrealizowania może wydawać się trudna, ale nigdy nie jest ponad nasze siły. Czasem zaś wydawać się może niepozorna. Ale my nie znamy Bożego planu i to, co nam wydaje się zupełnie nieistotne, tak naprawdę może być kluczowe dla powodzenia tego planu. Z wielkich bitew pamiętamy nazwiska dowódców. Ale nic by oni nie osiągnęli, gdyby nie szeregowi żołnierze, również ci, którzy nawet nie stanęli na linii walki.

(Ps 71,1-6.15.17): Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

W Tobie, Panie, ucieczka moja,
niech wstydu nie zaznam na wieki.
Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą,
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od lat młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc,
bo nawet nie znam jej miary.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Gdzie mam szukać schronienia i obrony, jeśli nie u Taty? Tego najlepszego Taty, o jakim można pomyśleć?

(J 13,21-33.36-38): Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: Kto to jest? O kim mówi? Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu Umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka /chleba/ zaraz wyszedł. A była noc. Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział mu Jezus: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz.

Dziś jest o zdradzie. Wszyscy skupiamy się na Judaszu. Gdy myślimy Judasz, myślimy zdrajca. Gdy myślimy zdrajca, myślimy Judasz. Nie będę wdawał się w rozważania o winie Judasza, jego przeznaczeniu i roli w realizacji Bożego planu.

Zapominamy o innej zdradzie, o której tu mowa. “Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”. A taki pewny siebie i swojego oddania był święty Piotr. Mimo że już raz o mało nie zginął przez słabość swojej wiary, gdy zwątpienie dopadło go na środku jeziora podczas chodzenia po wodzie. Mimo że już raz usłyszał od Pana Jezusa: “Idź precz, szatanie”.Wciąż uważał się za lepszego, wciąż wiele było w nim pychy. Brzmi znajomo

(Visited 90 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Podglądanie dzikich, czyli recenzja książki państwa Terlikowskich

Następny tekst

Blogowe prawa rynku