Home»Wiara»Słowo ma siłę – 16.05.2015

Słowo ma siłę – 16.05.2015

0
Shares
Pinterest Google+

Nie po to Pan Jezus pokonał szatana, nie po to umierał na krzyżu i zmartwychwstał, by chcieć naszego potępienia. On chce naszego zbawienia.

(Ap 12,10-12a): I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!

Nawet jeśli jesteś niewinny, zawsze masz lęk przed sądem. Ja szedłem do sądu świadomy swojej winy i bałem się jak cholera. Całe życie miało zależeć od jednego człowieka. Ale to jest mały pikuś. Wyobraź sobie teraz, że od decyzji sądu zależy cała twoja wieczność. Całe twoje być albo nie być. Wszystko. Całe twoje jestestwo.

Apokalipsa. Czas sądu, od którego zależy moje “wszystko” i “zawsze”. Całe szczęście, że sędzią nie będzie człowiek, lecz Pan Bóg.

Sąd kojarzy nam się z sędzią, oskarżycielem i obrońcą. Sędziego już znamy. Obrońcę też. Sam się nam przedstawił. Pan Jezus. A oskarżyciel? No, i to najlepsze: został strącony.

Shakko: Harrowing of Hell/ 15 c. Hermitage http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Har_hell_Hermitage2.jpg
Shakko: Harrowing of Hell/ 15 c. Hermitage http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Har_hell_Hermitage2.jpg

Wizja sądu ostatecznego jest na ogół wizją mocno przerażającą. A ja, może naiwnie, wierzę, że niesłusznie. Skoro bowiem Pan Bóg mnie kocha, to przy całej Swojej sprawiedliwości, On nie chce mnie potępić. Wierzę, że w tym sądzeniu będzie szukał raczej okazji do tego, by mnie wybronić, niż – by mnie skazać. Wierzę, że staniemy przed sądem, w którym oskarżyciel przegrał, zanim zaczęła się rozprawa. Został wszak pokonany, gdy Zbawiciel zmarł na krzyżu i zmartwychwstał.

(1Kor 1,10-13.17-18): A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa. Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.

Ja jestem z Kościoła łagiewnickiego, a ja z toruńskiego. Ja jestem od liberałów, a ja od tradycjonalistów. Ja jestem z takiej wspólnoty, a ty z takiej. Moja racja jest najmojsza.

Tak bardzo lubimy się dzielić. Wykluczać. Moja racja jest najmojsza, jest bardziej mojsza niż twojsza.

I tylko tak sobie myślę, że w tych racjach zupełnie gubi się Pan Bóg.

(J 17,20-26): W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu modlił się tymi słowami: Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Wątek jedności, który pojawił się w liście apostolskim, z jeszcze większą mocą pojawia się w Ewangelii, w modlitwie Pana Jezusa. Podziały pojawiają się wtedy, gdy różnice stają się ważniejsze od wzajemnej miłości. Do miłości zaś, właśnie tej wzajemnej, do miłości bliźniego, wzywa tak często Pan Jezus. Gdy modli się więc o jedność wśród ludzi, modli się tak naprawdę o to, byśmy umieli się kochać, spełniać to najważniejsze przykazanie, które nam zostawił.

Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem

Jest tu jeszcze jeden ważny wątek, który nawiązuje z kolei do dzisiejszego fragmentu z Apokalipsy i tego, co o nim pisałem. Tak, Pan Jezus chce, byśmy byli zbawieni. Nie chce potępienia, surowych kar, którymi straszą niektórzy kaznodzieje. Nie po to pokonał szatana, nie po to umierał na krzyżu, nie po to zmartwychwstał, by chcieć naszego potępienia. Chce zbawienia. Staniemy przed sądem. Ale mamy szczęście: Sędzia jest życzliwy.

(Visited 72 times, 1 visits today)
Nie krępuj się. Komentuj na Facebooku. Lubię dyskutować. Ach, no, i - jeśli tylko tekst Ci się spodobał, a mam nadzieję, że tak, to podziel się nim z innymi.
Poprzedni tekst

Ludziofobia wirtualna

Następny tekst

Słowo ma siłę - 17.05.2015